OOferty Najniższa cena z 30 dni na cenówce — jak czytać podwójne ceny po dyrektywie Omnibus
17 września 2026
Od stycznia 2023 roku każda obniżka w sklepie musi mieć na cenówce trzy liczby: cenę promocyjną, cenę przekreśloną i najniższą cenę z 30 dni przed obniżką. Tę trzecią większość klientów omija wzrokiem, a to właśnie ona mówi, czy promocja jest promocją. Jeśli „najniższa cena z 30 dni" jest równa albo niższa od tej z żółtej etykiety, rabat istnieje tylko na papierze. Poniżej, jak czytać podwójne i potrójne ceny bez kalkulatora i gdzie sieci nadal próbują kombinować.
Skąd wzięły się trzy ceny na jednej etykiecie?
Przepis pochodzi z unijnej dyrektywy Omnibus i w Polsce obowiązuje od 1 stycznia 2023. Sklep, który ogłasza obniżkę, ma obowiązek pokazać najniższą cenę, jaka obowiązywała na ten produkt w ciągu 30 dni przed wprowadzeniem promocji. Dotyczy to sklepów stacjonarnych, internetowych, gazetek i reklam, wszędzie tam, gdzie pada słowo „taniej" albo przekreślona kwota.
Cel był prosty: skończyć z podnoszeniem ceny na tydzień przed promocją, żeby potem „obniżyć" ją do poziomu sprzed miesiąca. Ten trik działał przez lata, zwłaszcza przed Black Friday. Dziś jest widoczny gołym okiem, wystarczy porównać dwie liczby.
Jak czytać cenówkę w trzy sekundy
Na etykiecie z promocją znajdują się zwykle trzy pozycje. Pierwsza, największa, to cena aktualna. Druga, przekreślona, to cena, od której sklep liczy procent rabatu. Trzecia, drobnym drukiem, to najniższa cena z ostatnich 30 dni. Interesuje nas wyłącznie porównanie pierwszej z trzecią.
- cena promocyjna niższa niż najniższa z 30 dni – realna obniżka, tym większa, im większa różnica,
- obie ceny równe – produkt kosztował tyle samo niedawno, promocja jest powtórką, nie okazją,
- cena promocyjna wyższa niż najniższa z 30 dni – w ostatnim miesiącu było taniej, a przekreślona kwota to cena, której mało kto zapłacił.
Procent na żółtej etykiecie liczy się od ceny przekreślonej, nie od najniższej. Dlatego -40% może oznaczać realnie 10% w stosunku do tego, co produkt kosztował dwa tygodnie temu. W gazetkach ten sam mechanizm: duża cyfra z procentem, a najniższa cena z 30 dni gdzieś przy stopce strony.
Gdzie sieci nadal kombinują
Przepis ma kilka luk i handel nauczył się z nich korzystać. Pierwsza to nowości: produkt, który jest w sprzedaży krócej niż 30 dni, nie ma historii, więc sklep pokazuje najniższą cenę „od wprowadzenia", która może być wysoka od pierwszego dnia. Druga to produkty szybko psujące się, dla których obowiązek nie działa, stąd na owocach i pieczywie nadal widać tylko przekreśloną kwotę.
Trzecia luka to promocje z aplikacją i kartą. Część sieci traktuje cenę z kartą lojalnościową jako ofertę spersonalizowaną, a nie obniżkę, i nie pokazuje przy niej ceny z 30 dni. UOKiK kilka razy się temu przyglądał i kary za nieuczciwe cenówki już padały, ale praktyka w sklepach nadal jest różna. Czwarta to zmiana gramatury: opakowanie 500 g w promocji obok 450 g w cenie regularnej to formalnie dwa produkty i porównanie 30-dniowe nie działa.
Prosty nawyk, który wystarczy
Zamiast zapamiętywać ceny wszystkich produktów, wystarczy jeden ruch: przy każdej żółtej etykiecie spojrzeć na najmniejszą liczbę. Jeśli jest wyższa od ceny promocyjnej, promocja jest prawdziwa. Jeśli równa albo niższa, produkt można kupić, ale nie dlatego, że akurat jest okazja. Ten nawyk zabiera trzy sekundy i po kilku tygodniach wchodzi w krew.
Warto też robić zdjęcie cenówki, gdy różnica na etykiecie wygląda podejrzanie. Z takim zdjęciem można zgłosić sprawę do miejskiego rzecznika konsumentów albo do Inspekcji Handlowej, a sklep, który dostanie kilka takich zgłoszeń, zwykle poprawia etykiety szybciej niż po kontroli.
Czy najniższa cena z 30 dni obowiązuje też w sklepach internetowych?
Tak, w takim samym zakresie jak w sklepach stacjonarnych. Dotyczy również reklam w mediach społecznościowych i newsletterach, jeśli pokazują obniżkę.
Co jeśli sklep nie pokazuje ceny z 30 dni przy promocji?
To naruszenie przepisów o informowaniu o cenach. Można je zgłosić do Inspekcji Handlowej, a w przypadku dużych sieci również do UOKiK.